W czerwcu 2001 roku, w numerze 6/2001 (103) polskiej edycji magazynu "Playboy", ukazała się rozbierana sesja zdjęciowa Martyny Wojciechowskiej. Dziennikarka, wówczas 27-letnia i ciesząca się dużą popularnością jako prowadząca program "Automaniak", zdecydowała się na odważny krok, który do dziś budzi zainteresowanie i dyskusje.
Sesja zdjęciowa w "Playboyu" – kontekst i motywacje
Sesja Martyny Wojciechowskiej dla "Playboya" wyróżniała się na tle innych publikacji tego magazynu. Jej stylistyka nawiązywała do motoryzacyjnych pasji dziennikarki, co miało stanowić pewnego rodzaju przełamanie konwencji. Sama zainteresowana po latach tłumaczyła, że w tamtym okresie postrzegała podkreślanie swojej cielesności jako wyraz siły, niezależności i odwagi. Jak sama przyznała w wywiadach, chciała wówczas zaspokoić swoją próżność i zobaczyć, jak postrzegają ją mężczyźni. Warto dodać, że jej ojciec z dumą eksponował egzemplarz magazynu w domu, co świadczy o pozytywnym odbiorze tej sesji w jej najbliższym otoczeniu.
Ewolucja spojrzenia na własną cielesność
Z perspektywy czasu, Martyna Wojciechowska przyznaje, że jej podejście do własnej cielesności i decyzji o udziale w rozbieranej sesji ewoluowało. Wielokrotnie podkreślała, że dziś prawdopodobnie nie zdecydowałaby się na podobny krok. W jednym z wywiadów stwierdziła, że w tamtym okresie "wypaczony sposób rozumiała kobiecość", a prawdziwa siła nie leży w eksponowaniu ciała dla męskich fantazji, lecz w postawie życiowej i osiągnięciach. To spostrzeżenie jest kluczowe dla zrozumienia jej dzisiejszej perspektywy.
Mimo zmiany punktu widzenia, Martyna Wojciechowska nie wstydzi się swojej przeszłości. Podkreśla, że nagie ciało może być powodem do dumy, a otwarta rozmowa na temat nagości pomaga przełamywać niepotrzebne tabu. Jako przykład takiej postawy podała fakt pokazania tej sesji swojej córce, co miało być elementem budowania zdrowej relacji z własnym ciałem i akceptacji.

Inne medialne aktywności
Warto wspomnieć, że Martyna Wojciechowska pojawiła się również na okładce innego popularnego magazynu dla mężczyzn "CKM". Ta aktywność medialna wpisuje się w szerszy kontekst jej obecności w przestrzeni publicznej w tamtym okresie, gdzie śmiało eksplorowała różne formy wyrażania siebie i budowania swojego wizerunku.